Jak wybrać swój pierwszy instrument?

Szarpnij struny ukulele, uderz w membranę darbuki, stuknij w dzwonki lub wpraw w drgania blaszki kalimby.

Max Cooper - Order From Chaos

3 utwory

1. Bonobo – „Flutter”

2. Beirut – „Postcards from Italy”

3. Max Cooper – „Order from Chaos”

Kto chociaż raz nie pomyślał o tym, że fajnie byłoby grać na jakimś instrumencie? Słuchając intensywnie muzyki i obserwując różnych artystów, może najść nas refleksja: czy ja też umiałbym grać na jakimś instrumencie tak dobrze? Czy miałbym wystarczająco dużo samozaparcia, weny, talentu? Czy nauczenie się tych kilku akordów, rytmów, czy też wykazanie własnej inwencji sprawiłoby dla mnie jakikolwiek problem?

Dziś nie jest już dla nas zdziwieniem to, że ktoś jest samoukiem, że dzięki swojej ambicji i wielkiej miłości do muzyki nauczył się grać na jakimś instrumencie, bez szkoły muzycznej, bez lekcji u profesjonalistów. Po prostu wzięli do ręki instrument i zaczęli przy nim dłubać, rozkminiać każdą jego część, sprawdzać różne możliwości, rozkładać na czynniki pierwsze, brzdąkać. Aż w końcu zrozumieli na czym to polega i co dany instrument oferuje. Na naukę nigdy nie jest za późno, tym bardziej na naukę gry na instrumentach. Weźmy więc sprawy w swoje ręce!

Kiedyś wiedza na temat instrumentu była zarezerwowana dla osób z wyższych sfer, nauka nie była tania, wszelkie szkoły i prywatni nauczyciele również. Obecnie każdy ma dostęp do tej wiedzy. Nie musimy już chodzić kilka lat do szkoły muzycznej, aby posiąść odpowiednie umiejętności operowania gitarą. Ba, można by nawet rzec, że szkoły ograniczają w jakiś sposób muzyków narzucając im pewien tok myślenia o instrumencie i o samej muzyce. Wiedzę, którą możemy przyswoić sobie sami możemy znaleźć na każdym kroku. Na YouTube mamy ogromne ilości tutoriali. Ludzie dzielą się swoim talentem i wiedzą, wystarczy jedynie odrobina samozaparcia, aby wejść w to i dać sobie trochę czasu na naukę. W Internecie znajdują się wszelkie ilości darmowych materiałów edukacyjnych, które pozwolą opanować instrument. Należy umieć jedynie szukać. Jednak aby zacząć na czymś grać, potrzeba najważniejszego... instrumentu.

Jak wybrać ten właściwy? Czy będzie odpowiedni? Co jeśli za kilka dni rzucę go w kąt? Co jeśli będzie zbyt trudno nauczyć się na nim grać?

Najważniejszą rzeczą jest to, że musisz lubić dane brzmienie. Co z tego, że pianino jest łatwiejsze w obsłudze niż perkusja, skoro nie lubisz jego dźwięku, natomiast jarasz się stopą i werblem. Słuchając muzyki, możemy wyłapywać pewne smaczki. Jeśli w każdej piosence słyszysz gitarę elektryczną, wybierz gitarę, jeśli ciągle wybijasz jakieś rytmy, zastanów się nad instrumentami perkusyjnymi. Drugą sprawą są predyspozycje fizyczne. Na gitarze trudno będzie grać osobie, która ma delikatne, wiotkie i małe dłonie, na perkusji nie zagra ktoś, kto kompletnie nie posiada poczucia rytmu. Z kiepskim słuchem natomiast nie da się grać na skrzypcach.

Gdy już zdamy sobie sprawę z naszych predyspozycji, można przystąpić do właściwego wybierania instrumentu. Dobrym pomysłem przed kupnem instrumentu jest też dorwanie go gdzieś, zwyczajne sprawdzenie jak leży w ręce; szarpnięcie strun czy uderzenie w bęben można sprawić, że już wiemy, czy to to, czy też nie. Niepozorny instrument może okazać się tym idealnym.

Jednak zwróćmy też uwagę na inny aspekt - popularność danego akcesorium. Po co masz być kolejnym średnim gitarzystą? Zostań świetnym ukulelistą! Po co męczyć się z grą na perkusji, skoro można wybrać jeden bęben, np. djembe albo darbukę. Po co wydawać pieniądze na drogi keyboard czy cyfrowe pianino, skoro można nauczyć się grać na tańszych dzwonkach lub kalimbie? A więc co wybrać i dlaczego...

...ukulele?

 Amanda Palmer,  fot. Natasha Moustache

Amanda Palmer, fot. Natasha Moustache

To chyba najbardziej pocieszny instrument świata. Jego wesołe brzmienie sprawia, że cały świat staje się lepszy. Instrument pochodzi z Hawajów, posiada najczęściej 4 struny, a co za tym idzie - gra na nim jest łatwiejsza niż na gitarze. Jest też małe, można wszędzie je ze sobą zabrać, a i same akcesoria do niego są stosunkowo tanie. Ukulele jest idealne na rozpoczęcie swojej przygody z graniem. Można grać na nim akordowo oraz w stylu fingerstyle. Można je bardzo szybko opanować, wystarczy kilka podstawowych akordów i już można tworzyć swoje melodie.

Jakie wybrać?

Im więcej ukulele, tym więcej brzmienia. Zastanówmy się więc o jakie brzmienie będzie nam chodziło. Można kupić ukulele basowe, które w zasadzie nie brzmi już jak ukulele. Można też wybrać najmniejsze - mini uke (sopranissimo), które będzie służyło nam bardziej do zabawy. Skłaniałabym się jednak do kupna standardowego ukulele sopranowego lub odrobinę większego - koncertowego. To pierwsze idealnie sprawdzi się dla kobiet lub osób o cieńszych palcach, jego dźwięk jest typowy, wysoki o ciepłej barwie. Koncertowe będzie natomiast idealne dla osób o nieco większych dłoniach i wbrew swojej nazwie - nie musisz grać na nim na koncertach :) ma ono nieco bardziej wydłużony dźwięk od sopranowego i dla większości osób może być wygodniejsze w trzymaniu. Jeśli chodzi o ukulele tenorowe - jest tu po prostu więcej miejsca pomiędzy progami, więc jeśli masz większe dłonie, ale i samo brzmienie jest dla ciebie ważne - wybierz właśnie je. Choć wymagana jest tu już większa precyzja w graniu i pewna ambicja w ciągłym dążeniu do ulepszania swojej gry. Istnieje również ukulele barytonowe - największe, ładnie brzmiące, jednak wydające z siebie już nieco głębsze dźwięki, bardziej zbliżone do gitary.

Kolejną sprawą jest wybór materiału, z którego zrobione jest ukulele. Co wybrać: lite drewno czy sklejkę? Sklejka ładnie rezonuje i sprawdzi się w plenerze. Drewno ma szlachetniejsze brzmienie i co ciekawe wraz z częstotliwością grania jest ono coraz lepsze, gdyż jego cząsteczki "otwierają się". Jednak i tak każde ukulele będzie po prostu nieco inne. Dopiero po dłuższym czasie grania na czymś można szukać lepiej wykonanych instrumentów, z lepszych materiałów. Ale jeśli już zdecydujesz się na drewno, to przede wszystkim wybieraj koa, mahoń i świerk.

Co jeszcze? Dodatkowo przydałby się tu stoik i pokrowiec, ewentualnie zapasowe struny. Wszystko można znaleźć na stronie https://muzyczny.pl/.

Kto gra na ukulele?

Zach Condon z zespołu Beirut, Julia Pietrucha, Amanda Palmer, tUnE-yArDs, Allo Darlin'.

...darbuka (dumbek)?

To odjechany instrument pochodzenia arabskiego z wielkimi możliwościami. Można wygrać na nim mnóstwo rytmów. Jeśli chcesz wybrać ten instrument, koordynacja prawej i lewej ręki jest tu najważniejsza. Jeśli nie posiadasz umiejętności robienia czegoś jedną i drugą ręką jednocześnie, odpuść sobie. Brzmienie darbuki jest specyficzne. Jeśli podoba ci się dzwoniące przedłużenie, delikatnie metaliczne, szkliste brzmienie, to warto po nią sięgnąć. Jeśli nie - pomyśl o bardziej naturalnie brzmiącym djembe (chociaż darbuka ma to do siebie, że można z niej wykrzesać o wiele więcej niż z djembe). Tutaj wystarczy delikatnie dotknąć palcami, aby dostać fajny tek. Darbuka potrafi być bardzo donośna, nawet wtedy, gdy nie używamy bardzo dużo siły przy uderzaniu w jej membranę. Przeważnie spotyka się darbuki wykonane z metalu. Choć są i ceramiczne (te potrafią być bardzo ciężkie). Mamy dwa główne typy tego instrumentów: wykonane w stylu tureckim (z zewnętrznym systemie strojenia) i stylu egipskim (ma zaokrąglone brzegi). Są także darbuki orientalne i arabskie. Na darbukach tureckich można zagrać więcej, da się wyciągnąć z nich mnóstwo zróżnicowanych dźwięków. Ich membrana jest głównie syntetyczna. Chociaż są i takie z membraną z rybiej skóry, ale takich trzeba szukać raczej na Bliskim Wschodzie u rzemieślnika ;).

Nauka gry na darbuce nie jest trudna. Wystarczy poznać podstawowe rytmy, wyuczyć się ich, a następnie dodawać kolejne elementy, np. technikę "split finger". Zręczność i kreatywność na pewno w tym pomoże.

Jaką wybrać?

Wystarczy przejrzeć w Internecie jak brzmią poszczególne modele i wybrać ten, który brzmieniowo odpowiada nam najbardziej. Choć ważna jest też wygoda w użytkowaniu - waga, ostre lub zaokrąglone brzegi i sama wielkość. Darbuka powinna fajnie mieścić się między naszymi nogami lub między ręką a tułowiem (pod pachą). Wszystko to ma na celu jedno - wygodę użytkowania, bo po co komu ciężka darbuka, skoro chcę z nią dużo podróżować?

Kto gra na darbuce?

Misirli Ahmet, Levent Yildirim, Hossam Ramzy, Said el Artist, Burhan Öçal i Hamdi Akatay. Często też słyszy się ją gdzieś samplowaną w elektronicznej muzyce, np. Fakear – „La belle âme”, Glass Animals – „Youth”.

 
 

...dzwonki (błędnie nazywane cymbałkami)?

Mogą kojarzyć się z instrumentem z przedszkola, ale nie jest przeznaczony tylko dla dzieci. Na pewno dużo łatwiej jest wybrać odpowiednie dzwonki niż wcześniejsze instrumenty. Tutaj w graniu chodzi przede wszystkim o melodie. Dzwonki należą do idiofonów, wyglądają jak mały ksylofon, z tym że zamiast drewnianych płytek, o które uderza się młoteczkami drewnianymi lub plastikowymi, mają płytki metalowe. Ich dźwięk jest jasny i wysoki. Wyróżnia się dwa rodzaje dzwonków: chromatyczne (często dwurzędowe), gdzie można zagrać dźwięki obniżone lub podwyższone o pół tonu oraz diatoniczne, w których takiej opcji nie ma, po prostu oparte są na jednej skali. Znaleźć można również dzwonki jednorzędowe, lecz z wymiennymi płytkami, co pozwala na szybką wymianę podstawowych płytek na te, które pozwolą nam zagrać konkretny utwór.

Dla osoby, która z graniem na czymkolwiek miała niewiele do czynienia, wybór dzwonków będzie idealny, bowiem uczy odnajdywania zależności pomiędzy różnymi dźwiękami, rytmiki, pozwala na zrozumienie podstawowych koncepcji w muzyce, ale pozwala też na bycie kreatywnym. Można grać na nich głośno i cicho. Instrument ten jest bardzo wytrzymały, gdyż przeważnie zrobiony jest z drewna i metalu.

Jakie wybrać?

Takie, których dźwięk będzie czysty. Wykonanie takiego instrumentu powinno być solidne. Dzwonki nie są drogie, dlatego też można pozwolić sobie na lepsze jakościowo, niekoniecznie te ze sklepu z zabawkami. Ważna jest też ilość tonów, im więcej tym lepiej - będziemy mogli zagrać bardziej rozbudowane melodie. Polecałabym szukać też takich z drewnianymi pałeczkami, dźwięk jest wtedy delikatniejszy, ale pełny.

Kto gra na dzwonkach?

Wielu muzyków. Często wykorzystywane są w różnych utworach, aby dopełnić całości. Sprawdźcie: Bonobo - "Flutter" lub Jimi Hendrix - "Little Wing".

...kalimba?

Bo potrafi oczarować swoimi dźwiękami i łatwo ją opanować, gdyż gra się na niej intuicyjnie. Znajomość nut jest tu zbędna. Jest ona niewielkich rozmiarów, co jeszcze bardziej może do niej zachęcić. Kalimbę można zabrać ze sobą wszędzie i wszędzie będzie mile widziana. Ten afrykański instrument, podobnie jak dzwonki, należy do idiofonów, z tym że szarpanych. Na kalimbę składają się: deseczka lub pudło rezonansowe i różnej wielkości blaszki (ich liczba oscyluje między 5 a 25) i co ciekawe nie ma sztywnych reguł, według których powinna być strojona. Grając na kalimbie przeważnie trzymamy ją w rękach (rzadko kładziemy na jakieś podłoże ze względu na rezonowanie pudła) i wprawiamy w ruch jej blaszki kciukami (czasami i palcami wskazującymi).

Jaką wybrać?

Dużą rolę może tu odegrać wygląd. Bowiem często zdarza się, że są to instrumenty bogato zdobione, cieszące oko i dające poczucie czegoś egzotycznego. Jednak ważna jest tu też liczba blaszek. Im więcej, tym lepiej, bo można tworzyć bardziej rozbudowane kompozycje, z tym że już przy takich liczbach jak 23 blaszki analogicznie trudniej będzie na niej grać. Najbardziej optymalnymi opcjami są kalimby 9- lub 11-blaszkowe. Można na nich zagrać naprawdę wiele, ale nadal wszystko jest w zasięgu naszych palców. Istnieją kalimby jedno- i dwurzędowe. Te pierwsze, jeśli mają taką samą liczbę blaszek jak drugie, mogą być nieco szersze. Dlatego chodzi tu głównie o wygodę użytkowania. W przypadku większej liczby blaszek bardziej prawdopodobne będzie, że kalimba będzie dwurzędowa. Podobnie jak w przypadku wcześniej omawianych instrumentów najważniejsze jest samo brzmienie kalimby oraz materiały z jakich została zrobiona. Jednak nie ma tutaj ogromnych różnic jak w przypadku darbuki. Większość dobrych jakościowo kalimb ma tak samo pełny, wydłużony dźwięk, który jest jednym z najbardziej kojących i harmonijnych na świecie.

Kto gra na kalimbie?

Nie wiem. Natomiast często zdarza się, że artyści wykorzystują ten instrument w swoich samplach, np. Bonobo - "Cirrus", Max Cooper – “Order from Chaos”, Max Cooper – “Origins”, Four Tet – “ Nothing to See”.

Gra powinna sprawiać nam przyjemność i nie być przymusem. Dzięki graniu na instrumencie rozwijamy się, wzrasta nasza kreatywność (nie tylko muzyczna), uczymy się koordynacji ruchów swojego ciała, uczymy się logicznego myślenia, koncentracji. Granie na ukulele czy kalimbie zdecydowanie poprawia nastrój, zatracenie się w graniu może mieć nawet właściwości terapeutyczne. Taka darbuka czy dzwonki potrafią zahipnotyzować. A ty jaki instrument wybierzesz?

Artykuł napisany przy współpracy ze sklepem Muzyczny.pl.

3 utwory

1. Bonobo - "Flutter"

2. Beirut - "Postcards from Italy"

3. Max Cooper - "Order from Chaos"