Marianne Faithfull – "Negative Capability"

Marianne Faithfull – "Negative Capability"
nc.jpg

3 utwory:

1. Marianne Faithfull - “They Come at Night”

2. Marianne Faithfull - “Loneliest Person”

3. Marianne Faithfull - “As Tears Go By”

Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie opowieści o prostych sprawach: miłości, samotności, strachu, radości, o życiu i śmierci – tak wyobrażam sobie Marianne Faithfull zachęcającą ze sceny do poznania swojego najnowszego albumu.

Artystka przyzwyczaiła nas, że w swojej twórczości nie jest sama. Do współpracy przy tej płycie zaprosiła muzyków, których nazwiska mówią same za siebie: Ed Harcourt (to on ma największy wkład kompozytorski w płytę), Warren Ellis, Mark Lanegan, Nick Cave…  Z tym ostatnim, na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, Marianne miała okazję współpracować już kilka razy. To oni są autorami jednej z najpiękniejszych pieśni miłosnych poprzedniej dekady –„Crazy Love” z płyty „Before the Poison”. Na „Negative Capability” znalazł się jedynie jeden jego utwór – zaśpiewany wspólnie, promujący album „The Gypsy Faerie Queen”. Myślę, że jest to jedna z najładniejszych piosenek, jakie razem napisaliśmy. To cudowne znów współpracować z Nickiem, mówi Marianne.  

„The Gypsy Faerie Queen” to jednocześnie jedna z najpiękniejszych piosenek roku 2018. Towarzyszy jej teledysk inspirowany „Snem nocy letniej” Williama Szekspira – pełen światła i przestrzeni. Jakże przyjemnie patrzy się na Marianne uśmiechniętą, pogodzoną, cieszącą się byciem tu i teraz. No właśnie – pogodzoną. Faithfull na „Negative Capibility” rozmawia dużo z dawną sobą. Po raz kolejny śpiewa „As Tears Go By”, piosenkę, dzięki której 54 lata temu wstąpiła na muzyczną ścieżkę.

Wraca także do dylanowskiego „It’s All Over Now, Baby Blue” (nagranego po raz pierwszy na „Rich Kid Blues” w 1985 roku) i „Witches’ Song” z przełomowego „Broken English”.

Słodko-gorzkie frazy nabierają zupełnie innego smaku, gdy śpiewa je osoba, przed którą życie nie ma żadnych tajemnic. I choć w czasie teraźniejszym pojawia się cień rozgoryczenia, jak np. w „Misunderstanding”, wydaje się, że artystka niczego nie żałuje i choć może zmieniłaby nieco bieg wydarzeń, wie, że przeszłość już minęła.

 
 

A więc już po wszystkim…  Aura przemijania unosi się nad „Born to Live”, piosence poświęconej zmarłej w 2017 roku Anicie Pallenberg, towarzyszce z szalonych lat 60. I hate to lose old friends – śpiewa. W konsekwencji pojawia się samotność, o której śpiewa Marianne w „No Moon in Paris” i „Lonliest Person”. Niech nie zwiodą was słodkie melodie.

Najmocniejszym punktem „Negative Capability” jest napisana przez Marka Lanegana „They Come at Night”. Oddaje poczucie zagrożenia, strach i niepewność towarzyszące wydarzeniom, które były bezpośrednią inspiracją do jej napisania: atakom terrorystycznym na paryski teatr Bataclan w listopadzie 2015 roku.  

I choć zadrży, a czasem załamie się artystce i tak niedoskonały głos, tej płyty słucha się z niekłamaną przyjemnością. Mimo że to dwudziesty pierwszy album Marianne, jeszcze nie czas na rozliczenia, a na pewno nie na pożegnania. Faithfull już zapłaciła cenę za swoją przeszłość. W warstwie muzycznej dominują ciepłe, akustyczne brzmienia z mocnymi akcentami w postaci partii fortepianu i skrzypiec.

Ona sama określa „Negative Capablity” jako „najbardziej szczery” album w jej karierze. Dodałabym, że także jeden z najbardziej gorzkich w ogólnym wydźwięku. Są tu fundamentalne tematy: samotność, śmierć, przemijanie, strach, rozpad relacji przefiltrowane przez osobiste doświadczenia. Na szczęście jest też antidotum – miłość. Ona też zawodzi, trzeba o nią walczyć, ale nie mamy innego wyjścia (posłuchajcie konfesyjnego „In My Own Particular Way”). Faithfull nie potrzebuje wielkich słów, przesadnych metafor; wystarczy otwartość, szczerość i odrobina przestrzeni dla swojego intymnego monologu. Co jeszcze zostało do powiedzenia?

3 utwory:

  1. Marianne Faithfull - “They Come at Night”

  2. Marianne Faithfull - “Loneliest Person”

  3. Marianne Faithfull - “As Tears Go By”