Ślady - Patti Smith "Nie gódź się"

Ślady - Patti Smith "Nie gódź się"
04_RECENZJE__Patti-SMITH__Gloria.jpg

3 utwory:

1. Patti Smith - “Gloria”
2. Patti Smith - “About a Boy”
3. Patti Smith - “Banga”

„Jezus umarł za grzechy, ale nie moje”… Tak rozpoczyna się debiutancka płyta Patti Smith „Horses”. Od tego czasu minęły już niemal 44 lata, ale te słowa wciąż przewijają się w wielu artykułach o niej. Tak rozpoczynała się także limitowana wersja tomiku z tłumaczeniami tekstów Smith, „Tańczę boso”, i tak rozpoczyna się jego pełna wersja – „Nie gódź się”, która niedawno ukazała się nakładem Biura Literackiego. I tak rozpoczyna się ten artykuł…

Czy to są Najważniejsze Słowa, jakie napisała? Pierwsze i jednocześnie ostatnie? Na pewno trudno od nich uciec, bo to bardzo śmiała deklaracja, nawet z punktu widzenia minionych lat i miejsca, w którym jesteśmy.

Tytuł „punkowej poetki” nadano Patti Smith tuż po ukazaniu się „Horses”. Odwaga odwagą, deklaracje deklaracjami, ale z perspektywy lat wiemy doskonale, że w świecie muzyki - bez względu na płeć, rodzaj muzyki, umiejscowienie w czasie – niewielu było artystów, którzy dali nam tyle ważnych i znaczących słów. Mało kto dorównywał Smith erudycją, zaangażowaniem i znajomością historii kultury.

Świadectwo powyższego, teksty z dziesięciu autorskich płyt, znamy doskonale. Teraz przyszedł czas na ich polskie tłumaczenia. Zadania podjął się – początkowo nie bez wahania – Filip Łobodziński. „Czy nie lepiej, by tłumaczyła je kobieta, która wyczuje wszystko to, czego mężczyzna nie rozumie?”, pyta chyba trochę kokieteryjnie w posłowiu. Za nim już tłumaczenia tekstów między innymi noblisty Boba Dylana, więc nie z nami te numery. 

Łobodziński jest równorzędnym bohaterem książki. Zachować sens oryginału, uczynić tekst zrozumiałym dla czytelnika z innego końca świata to jedno, ale ułożyć słowa tak, by dało się je zaśpiewać do melodii danej piosenki to jest Coś. Spróbujcie! Tłumaczowi należy się głęboki ukłon.

„Nie gódź się” to przekrój przez całą twórczość Smith; od słów napisanych przed debiutem płytowym, przez wybrane teksty z każdego z autorskich albumów. Z okładki „Tańczę Boso” patrzyła na nas rozmarzona, choć może nieco smutna młoda kobieta. Na okładce „Nie gódź się” dojrzała już Patti patrzy poza kadr. Ma na sobie wysłużone buty i za duży płaszcz. Wydaje się, że te dwie kobiety dzieli niemal wszystko, lata świetlne. I że w leżącej na ziemi torbie z drugiego zdjęcia znajduje się cały bagaż jej doświadczeń. 

Bo choć „Nie gódź się” nie jest pełną antologią tekstów Patti Smith, wyłania się z nich pełna opowieść - osobista, ale jednocześnie w pewnym stopniu nasza wspólna, uniwersalna – pełna odniesień do historii kultury, głównie amerykańskiej, ale także francuskiej. Pokazuje, jak ważne jest dziedzictwo, coś, co nas łączy. Tak należy odczytywać całą twórczość Smith – jako ślady, ciągłość, kontynuację. Może być trudno odczytać te teksty bez pewnego kontekstu, tropów literackich i duchowych przodków Smith. Stąd zawarte w książce komentarze do każdego z nich, które zdecydowanie ułatwiają tę podróż przez słowa.

 
 

W książce znajdziemy także rękopisy i zdjęcia oraz wstęp napisany przez samą Patti. A tam niezwykła historia o tym, jak niedoszła malarka została jedną z najważniejszych twórczyń w muzyce popularnej i nadała słowom niezwykłą moc dzięki zdolności ułożenia ich w zwartą, skondensowaną formę piosenki. Oto tego świadectwo. Oto „nieślubne dziecko Yoko Ono i Boba Dylana, wychowane przez Artura Rimbauda i Sylvię Plath”, jak napisał Filip Łobodziński.

„Tańczę boso” kupiłam przed ostatnim koncertem Patti Smith w Polsce, w sierpniu 2017 roku w Dolinie Charlotty. Wtedy przywoływała ze sceny „pewnego wielkiego człowieka”, który zainspirował „People have the power”, nawoływała do obrony Puszczy Białowieskiej. Zapisałam sobie wtedy słowa, którymi można scharakteryzować całą jej twórczość: „Tu chodzi o wolność. Wolność i odpowiedzialność”.

zdj. Biuro Literackie

3 utwory:

  1. Patti Smith - “Gloria”

  2. Patti Smith - “About a Boy”

  3. Patti Smith - “Banga”