New People - "New People"

New People - "New People"
new people.jpg

3 utwory

1. New People - "Better Ways"

2. New People - "Sad Max"

3. New People - "Banana Split"

Beztroskie lato.

Na początek obowiązki: New People to alternatywna supergrupa, jest ich siedmioro, a doświadczenie zbierali w takich składach jak The Car Is on Fire, Eric Shoves Them in His Pockets, Drekoty, Magnificent Muttley, Crab Invasion czy (uwaga) Blog 27. Kilka lat zbierali się do nagrania i wydania swojego debiutu, ale na szczęście nie przegapili swoich pięciu minut i nie zostaną (oby) zapamiętani jedynie przez nadwiślańskich indie-archiwistów.

To teraz przyjemności. Był taki fanpejdż “Wykwintne progresje akordów” i to określenie idealnie pasuje do muzyki warszawiaków. Świetnie skrojone i skomponowane piosenki, krystalicznie czyste brzmienie. Aż prosi się, żeby przyczepić im łatkę sophisti-pop, gatunku, który w Polsce nigdy chyba się nie przyjął. Na dodatek, jest w tej muzyce pewna “brazylijskość”, najsilniej obecna w “First Thing Tomorrow”. Wiecie, Caetano Veloso, cyzelujace dźwięki zastępy zespołów, hurtowo pojawiające w corocznych podsumowaniach Beehype’a, charakterystyczna, nienarzucająca się elegancja i wysmakowanie. Podobnie jak oni New People traktują piosenki, które mają zachwycać, ale nie popadać w nadmierną wirtuozerię, bo przecież nie o popisy chodzi. Bardzo dużo dzieje się tutaj w samej konstrukcji piosenek, nieoczywistych rozwiązań, smaczków, które najlepiej wyłapywać na słuchawkach.

Kompozycje są nie tylko świetnie skrojone, ale także, a może przede wszystkim, popowymi perełkami, które chce się nucić od pierwszego spotkania. I tańczyć do nich też, bo o tym aspekcie obcowania z muzyką muzycy nie zapomnieli. Słychać, że im samym te piosenki sprawiają tyle samo radości, co słuchaczom. Posłuchajcie dowcipnego, filuternego “Better Ways” albo “Banana Split”, w którym z każdego dźwięku wygląda letnie, leniwe słońce. Właśnie, “New People” to idealny soundtrack na letnią imprezę, leniuchowanie na leżaku i tańczenie do późna pod rozgwieżdżonym niebem, czas całkowitej beztroski. Choć czasem w tekstach poruszają poważniejsze tematy, to dlatego, że robią to po angielsku, łatwo chowają się pod radosnymi melodiami i funkującymi rytmami.

Zastanawiam się, czym kierowali się New People wydając swój debiutancki album pod koniec lutego. Chcieli przypomnieć, że ciepłe dni w końcu nadejdą? Ocieplić śnieżne wieczory, ogrzać marznących ludzi na przystankach? A może chcieli wywołać tęsknotę za latem? W moim przypadku, wszystkie odpowiedzi są prawdziwe - nie mogę doczekać się upałów, a czekanie na nie upływa mi pod znakiem New People.

 

3 utwory

1. New People - "Better Ways"

2. New People - "Sad Max"

3. New People - "Banana Split"