Wczasy - "Zawody"

Wczasy - "Zawody"

Jak to się stało, że jesteśmy dorośli?

Wczasy - "Zawody" (okładka płyty)

3 utwory:

 

1. Wczasy - "Ryszard"

2. Wczasy - "Smutne disco"

3. Wczasy - "Dzisiaj jeszcze tańczę"

Wyobraźcie sobie dwóch facetów żywcem przeniesienionych z lat 80., jakby przylecieli z Matplanety rakietą pod dowództwem Kapitana Nemo. To właśnie Wczasy.

Bartłomiej Maczaluk i Jakub Żwierłło grają ze sobą od dwóch lat. W ubiegłym roku udało im się wydać EP-kę „1000 Problemów”, niedawno dali się poznać szerszej publiczności, gdy supportowali Króla, teraz przyszła kolej na pełnowymiarowy debiut płytowy. Od 11 maja możemy słuchać „Zawodów” wydanych nakładem Thin Man Records.

Sami o swojej muzyce mówią, że jest jak „niskobudżetowe wakacje – nieprzewidywalne”. Ja słyszę zabawę, dużo dobrej zabawy. I trochę tęsknoty za przeszłością przebraną w kolorowe fatałaszki. Na brzmienie Wczasów składają się niekoniecznie skomplikowane (i to nie jest zarzut!) partie klawiszy zestawione z dźwiękami gitary elektrycznej i automatu perkusyjnego. Takie synth-popowe klimaty dominują na tym albumie, ale pojawią się klimaty także bardziej zimno-falowe („Weź mnie”, piosenka tytułowa, „Smutne Disco”, „Ciągle sam”).

 
 

W tekstach nie ma wzniosłych słów, patetycznych uniesień, morałów. Jest za to urocza prostota i naiwność. Jakby członkowie Wczasów nagle zorientowali się, że już są dorośli (jak to się stało?!), a ta dorosłość mocno mija się z naszymi oczekiwaniami. Śpiewają o uniwersalnych sprawach: miłości, samotności, dużych i małych wyborach, odpowiedzialności za siebie. Rano będzie trzeba wstać, trzeba będzie iść do pracy i robić rzeczy, których nie chcę – śpiewa Bartek w najbardziej przebojowym „Dzisiaj jeszcze tańczę”. Podobny potencjał ma także „Ryszard”, „Nowy Świat” czy „Prince i Bowie”. Do tej ostatniej piosenki powstał teledysk kopiujący polską estetykę lat 80. Podejrzewam, że wielu będzie zanosić się od śmiechu, oglądając muzyków obsypanych brokatem na tle kolorowej grafiki. Ale tak było – polski ukłon w stronę muzyki new romantic na miarę naszych możliwości. I wydawało się, że będziemy chcieli o tym okresie zapomnieć, a on po trzydziestu kilku latach wraca w proporcji niemal 1:1.

Nie zawsze musimy brać wszystko śmiertelnie poważnie, a „Zawody” są niezłą tego lekcją. Nagle codzienność wydaje się nieco prostsza i weselsza, nawet, gdy padniemy tuż przed metą. Przyznajemy więc Bartkowi i Kubie medal w kategorii „wczasy od dorosłości”. I bawimy się – póki możemy.

fot. Jarema Drozdowicz

3 utwory

1. Wczasy - "Ryszard"

2. Wczasy - "Smutne disco"

3. Wczasy - "Dzisiaj jeszcze tańczę"