W duszy cały czas chcielibyśmy nagrywać na starych syntezatorach

W duszy cały czas chcielibyśmy nagrywać na starych syntezatorach
lastrobotsaudioriver.jpg

3 utwory

 

1. Last Robots - "Robot Friend"

2. Rubber Dots - "Counting The Beats" (Last Robots Remix)

3. Giorgio Moroder, SIA - "Deja Vu" (Rawski & iRobot Remix)

W ramach festiwalu Audioriver w sobotę 28 lipca na Starym Rynku w Płocku swój DJ set zagrali Last Robots, czyli duet producencki Igora Fleiszera i Norberta Borzyma. Uczestnicy festiwalu przez półtorej godziny tańczyli do ich remiksów. Swój występ zakończyli utworem Maanam, co było pięknym gestem w dniu śmierci Kory. Po ich występie mieliśmy okazję spotkać się z Norbertem i Igorem i porozmawiać o festiwalu, ich twórczości oraz o rynku muzyki elektronicznej w Polsce.

Nie pierwszy raz gracie na Audioriver, jak oceniacie atmosferę festiwalu?

Igor: Co roku oceniamy atmosferę bardzo dobrze. Spotykamy się tu ze znajomymi, wiemy czego oczekiwać, bo jesteśmy tu niemalże od pierwszej edycji. Bardzo dobrze się bawimy! Jest sobota, właśnie skończyliśmy swój występ i nie możemy się doczekać, żeby przekroczyć bramy festiwalu i pójść na część nocną. 

Jakich artystów chcecie zobaczyć?

Norbert: Oczekujemy DJ-ki Honey Dijon z USA, która gra muzykę house, Catz ’N Dogz grających techhouse oraz Purple Disco Machine. 

Tworzycie zarówno remiksy jak i kompozycje oryginalne, co stanowi dla was większe wyzwanie? 

Igor: Myślę, że kompozycje oryginalne. W przypadku remiksu mamy gotowe ślady, z których korzystamy, jak np. partia wokalna, nadająca kształt i obraz utworu, który chcemy zrobić. Staramy się też produkować własne rzeczy, ale remiksy zawsze przeważają, są łatwiejsze, jako że mamy inspirację brzmieniową. Niestety nie potrafimy śpiewać, czego bardzo żałujemy. Gdybyśmy potrafili to nagrywalibyśmy numer za numerem, więc jeśli mamy do dyspozycji wokal to bierzemy go na warsztat i działamy. 

W waszej twórczości mamy dużo DJ setów, czy szykuje się autorski materiał od Last Robots? 

Igor: Na razie jako Last Robots skupiliśmy się na byciu DJ-ami. Nagrywamy swoje miksy oraz edytujemy utwory. Warto też wspomnieć, że każdy z nas prowadzi równolegle osobną działalność. Norbert pod Holiday 80, gdzie wydaje płyty winylowe w Nowym Jorku, a ja pod szyldem Piona - tam, razem z Rawskim wydaliśmy kilka utworów. To, że Last Robots nie wydaje utworów w chwili obecnej nie oznacza, że nie działamy. W studiu spotykamy się regularnie i pracujemy nad dużą ilością utworów. W większości z nich brakuje tego ostatniego szlifu, który spowodowałby, że trafiłyby do szerokiego grona. 

Norbert: Dziś można było usłyszeć, że to, co robimy można określić formą DJ-owania z remiksowaniem. Oprócz tego, że mieliśmy trzy odtwarzacze CD, na scenie stał sampler Pioneera DJS-1000, z którego graliśmy na żywo automaty perkusyjne, acapelle i sample. Co ciekawe, to było bardzo spontaniczne, bo z tym sprzętem mamy do czynienia dwa tygodnie. Wokale, które dziś można było usłyszeć, były odgrywane z samplera. Myślę, że jest to ciekawa forma DJ-owania, bo robimy coś więcej niż tylko odtwarzanie muzyki. Nie jest to live act, ale jesteśmy w pół drogi do czegoś bardziej żywego. 

Igor: Wiadomo, że im więcej sprzętu tym lepiej! 

Pytanie bardziej techniczne: jeśli musielibyście wybrać ulubiony sprzęt, ulubione efekty i ulubione wtyczki, co byście wybrali?

Norbert: Co do sprzętu, to bez wątpienia byłby to sprzęt firmy Roland. Automaty perkusyjne, cała seria AIRA i seria Boutique są bardzo dobre. Staramy się używać syntezatorów, które mamy w studiu: Roland Juno 106, Moog. Jeśli chodzi o software to jest to Ableton. Wtyczek używamy tak wiele, że trudno jest wybrać jakieś konkretne. Nie ma co ukrywać, same wtyczki w Abletonie są tak dobre, że nie trzeba inwestować w nic więcej. 

Igor: Staramy się podążać za nowościami, ale w duszy cały czas chcielibyśmy nagrywać na kasecie i za pomocą starych syntezatorów. 

 
 

Czy używacie sample packów? 

Igor: Nie używamy. Czasami stosujemy poszczególne sample, takie jak hi-hat czy linia basu, ale musi być ona pocięta - nie korzystamy z gotowego sample packa. To jest odtwórcze, a my staramy się tworzyć.

Norbert: Używanie gotowych sample packów każdemu pozwala złożyć sobie kawałek. Ja korzystam z sampli zawartych w mało znanych polskich utworach, co pozwala mi samplować do woli. 

Jak oceniacie rynek muzyki elektronicznej w Polsce? 

Igor: Myślę, że jest duża moda na ten pewnego rodzaju gatunek muzyczny, co się ceni. Rynek muzyki elektronicznej jest bardzo chłonny i bardzo duży, czego dowodem jest dzisiejszy festiwal, który jest wyprzedany. Jest to ogromne wydarzenie. W tym samym czasie odbywa się kolejne duże wydarzenie - festiwal Sunrise. Pokazuje to, że muzyka elektroniczna cieszy się sporym zainteresowaniem w Polsce. Oczywiście, jeśli moglibyśmy, to mielibyśmy większy wpływ na krajowe media komercyjne, które w pewnym stopniu źle ukierunkowują publiczność mainstreamową. To byśmy chętnie zmienili.

Dzięki za rozmowę!

3 utwory

1. Last Robots - "Robot Friend"

2. Rubber Dots - "Counting The Beats" (Last Robots Remix)

3. Giorgio Moroder, SIA - "Deja Vu" (Rawski & iRobot Remix)

wywiad: Paweł Urbanek, zdjęcia: Anna Lenarcik, materiały prasowe